That's me
Just me
sobota, 13 lipca 2013
Ludzie którzy wpłynęli na moje życie...
...Długo myślałem zanim napisałem tego posta...nie jest łatwo przytoczyć wszystkich. Każdy ma w swoim życiu osoby , które uczą, kierują i kopią niemiłosiernie po to by stało się twardym a nie miękkim. Najważniejszymi osobami dla większości z nas są rodzice, Dziadkowie. To rodzice uczą nas co jest w życiu dobre a co złe, to oni wskazują drogę i schematy zachowań , które przydają się później w życiu.To oni byli moimi pierwszymi drogowskazami. Siostra z którą mimo że się tłukłem to wniosła mi do życia wraz z Moskwiczem Dżem , Republikę i Guns And Roses.oraz muzę iście rockowa bez której kto wie mógłbym przypadkowo zostać techno-mułem Chwała im za to....później po szkołach zaczęło się trochę inne życie, co prawda kawalerskie ale inne. ...Bloki, nasze kochane bloki. Miejsce w którym się wychowałem i gdzie niejedno zdarłem kolano. Ta cała masa Kolegów i koleżanek, przyjaciół przyjaciółek.Te mecze, siatki , kosza, nogi...heh piękne czasy. Wspaniałe wspomnienia. Roman, z którym niejedną imprezę się przeżyło, Roberto , Bromski ,Paweł, Buda, Geniu bez nich nie było by kosza, piłki i innych "baletów". Wspaniali przyjaciele Cinek vel Gruby, Radek vel Cabanek, Marcin Vel Wolwo, Michał vel Gumiś, Paweł vel Mucha :) Dzięki wam ludziska poznałem co to znaczy paczka. To zajefajne jak człowiek idąc przez życie poznaje różnych ludzi , którzy tyle do życia wnoszą i kształtują w pewien sposób to kim będziemy i jak będziemy reagować w różnych sytuacjach. Nie jest łatwo ale te wszystkie Dziewczyny, które poznałem i które to pomimo łamania serca sprawiły tak naprawdę że ono stwardniało i rozum nabrał kształtów. Nie wymienię ich imion z wiadomych przyczyn. Dziękuję że są na świecie tacy ludzie jak Krzysiek brat jednej z nich , który to wiele mądrości wniósł do mojej jakże wtedy nierozsądnej głowy. Szkoła nie tylko uczy ale i wychowuje i wychodzi się po niej na ludzi, a bynajmniej wychodziło. Pani prof. Irena , która swoją determinacją i sposobem tłumaczenia obudziła chęć nauki i dzięki temu mam zawód jaki mam. Przegoniła lenia i przywołała pracusia. Dzięki Pani Prof od Rysunku u której strzałka linii wymiarowej musiała być taka a nie inna i niejednokrotnie 10 razy rysowałem ten sam rysunek. Później był błysk, przebłysk świadomości i nastał czas Moniki mojego światła przewodniego które to wraz ze mną zdecydowało o założeniu rodziny. Oboje rodziców zarówno moich jak też żonki. I oczywiście Ksiądz Ryszard, który pozwolił mi znów uwierzyć w to że bóg jest wszędzie i przywrócił wiarę w ludzi. Gdybym miał wyliczać ludzi w moich pracach to dwie strony A4 to mało . Formet miejsce gdzie z bezładnej masy wyszedł ślusarz , makrum gdzie z ślusarza powstał brygadzista monter. Tyco gdzie z operatora automatów powstał ustawiacz i elektryk jednocześnie. Póżniej Tyco i brygadzista na ślusarni... oczywiście i Sermo gdzie Piotr nauczył mnie co znaczy słowo umieć osełkować i polerować i spokój i spokój i spokój.heheh. Miło wspominam. A co do Anglii to Mareczek, który przygarnął zbłąkaną duszę i pokierował w poczynaniach bym kierował się logiką i rozumem, bo whiskey nauczy tylko śpiewać i nic poza tym. Wiem że to nie wszyscy ale kurka by opisać wszystkich to musiałbym założyć kolejnego bloga i każdy wpis byłby o kimś innym Jeśli kogoś pominąłem to przepraszam i wnioskuję odezwać się w komentarzach a dopiszę :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
- AVATAR
- (film) Ziemia
- (film) Braveheart
- (film) Stygmaty
- (film) Matrix
- (film) Ghost in the shell
- świat robotów 1 i 2
- Świat dysku
- Lord of the rings
- Dragonlance
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz