No i mamy grudzień. Aura nas nie rozpieszcza chociaż śnieg obiecał że spadnie. Cieszę się na myśl że spędzę te święta z rodziną, to znaczy dla mnie wiele. Smuci mnie to że wiele osób nie rozumie świąt. To co się stało z tym pięknym obyczajem teraz zostało zabite przez komercję rodem z kina. Straszne kolejki na wyprzedażach w sklepach, każdy zalatany, kredyty świąteczne, pożyczanie pieniędzy. Koszmar. Chciało by się zacytować Zofię Nałkowską " to ludzie ludziom zgotowali ten los" Tak to okrutne i straszne w jaki sposób zabija się w maluchach prawdziwą przyczynę tych świąt. Zastępuje się słowa Boże narodzenie hasłami Prezenty i obżarstwo. Ale czy to o to chodzi? W Betlejem urodził się Chrystus, to radosna nowina i na tę właśnie chwilę na którą wszyscy czekali przypada dzień Bożego narodzenia, a obżarstwo jak to teraz zwykło się nazywać wieczerzę wigilijną to oczekiwanie na ten dzień. Proszę was drodzy moi , podtrzymujcie tradycję zanim całkiem przepadnie w LOLach
"chrystmas giftach" i codzienności przeplatanej tylko od czasu do czasu promocjami przypominającymi nam o świętach

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz