That's me
Just me
poniedziałek, 12 grudnia 2011
przemijanie
Wiem że skaczę po tematach, ale piszę to co w danej chwili tyra mi się po łbie. Gdzieś tam zawsze czeka na każdego z nas chwila, której ludzie się obawiają. Prawdą jest że coś się kończy, nikt naprawdę nie wie co się zaczyna. oczywiście można tłumaczyć sobie to na różne sposoby, jak ja w poprzednim poście. Prawdą także jest to że często odczuwamy smutek na myśl o odejściu kogoś bliskiego. Ale czy ci nasi kochani chcieli by byśmy się smucili? Nie sądzę. Nie twierdzę też że ktoś się będzie szyderczo śmiał gdy już zamknę oczy , bo to moim zdaniem brak szacunku. W niektórych regionach śmierć jest postrzegana jak wyzwolenie się z "oprawy cielesnej" i odejście do raju, edenu, lepszego miejsca ( niepotrzebne skreślić) i po pogrzebie , który odbywa się w spokoju gdy oddaje się cześć zmarłemu następuje moment w którym goście cieszą się i wymieniają wspomnieniami o zmarłym. Ja wiem swoje że dobrze jest uronić łzę a później wbić sobie do głowy że gdzieś tam po śmierci spotkamy się w niebie lub w innym stanie , niekoniecznie wskazującym. Ja przeżyłem śmierć bliskich mi osób, dziadka, dwóch babć i wierzcie lub nie ale nie jest to miłe. z perspektywy czasu wiem że są tam gdzieś "u góry" i patrzą na mnie tu na ziemi. wiem że przez to że mam ich w pamięci wiem że zawsze są przy mnie blisko. ...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
- AVATAR
- (film) Ziemia
- (film) Braveheart
- (film) Stygmaty
- (film) Matrix
- (film) Ghost in the shell
- świat robotów 1 i 2
- Świat dysku
- Lord of the rings
- Dragonlance
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz