That's me
Just me
wtorek, 8 stycznia 2013
Siła
Tak jak obiecałem.. piszę. Już chciałem napisać że jest wszystko zajefajnie lub zapodać jeden z moich wywodów na temat Polski, tęsknoty, Boga i patriotyzmu ( nie ukrywam że miałem taki zamiar). Jednakże stało się coś co zachwiało podstawą. Otóż oczekiwałem wraz z Monisią naszego dzidziusia a właśnie dziś w szpitalu gdy Monia poszła na USG dowiedzieliśmy się że serduszko już nie bije... To cios, straszny a straszniejszy tym bardziej że już cieszyliśmy się na przyjście drugiego dziecka. Pewnie ktoś powie..." tak, wiele osób tak ma i żyją" lub " ja też tak miałam i to nie raz"... a może i tak lecz każdy odczuwa takie sprawy inaczej. Ja traktuje to tak że po prostu tak musiało być, że jest w tym jakiś cel i uczy to pewnej pokory że jednak nie wszystko idzie cudownie lukrowo i słitaśnie. Gdy tylko się podniesiemy to da nam to kopa do działania i zmotywuje do tego by lepiej wykorzystywać czas jaki mamy i cieszyć się życiem a przede wszystkim wierzyć że będzie dobrze a nie że i tak się fuksnie i tak się uda...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
- AVATAR
- (film) Ziemia
- (film) Braveheart
- (film) Stygmaty
- (film) Matrix
- (film) Ghost in the shell
- świat robotów 1 i 2
- Świat dysku
- Lord of the rings
- Dragonlance
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz