That's me
Just me
niedziela, 27 stycznia 2013
Związki partnerskie czyli ciemnogrodzką przechadzkę czas zacząć
Ostatnio zaintrygowała mnie burza jaka się stowrzyła wokół tematu ustawy o związkach partnerskich. Hmmm... Ujęła mnie postawa ludzi, którzy pomiędzy polowaniem na czarownice a skłócaniem Polaków wypowiadają się w takim tonie jakby miało im się podstawić jakiegoś człowieka z wielką pałą za plecami i obietnicą że zostaną bzyknięci gdy ta ustawa przejdzie. Hmm... Czym jest związek partnerski? Otóż nie mówię tu o homseksualiźmie ale o związku kobiety i mężczyzny nie będącym w związku małżeńskim zasądzonym przez kościół ( nieistotne jaki kościół). Fajnie by było jakby tacy ludzie , takie pary w obecności notariusza mogły podejmować decyzje odnośnie swojego życia i przyszłości bez obaw że nagle ni z gruszki ni pietruszki mają nakaz wbrew konstytucji że muszą ślubować by być traktowani przez państwo jako związek dwojga ludzi. Paranoja i niech mi ktoś powie że nie żyjemy w państwie wyznaniowym. Dla przykładu podam Wielką Brytanię gdzie związki partnerskie są na porządku dziennym i nikt nie zadaje głupich pytań czy Państwo ślubowali i akt ślubu proszę. Litości.....ech te poorane Polskie tematy
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
- AVATAR
- (film) Ziemia
- (film) Braveheart
- (film) Stygmaty
- (film) Matrix
- (film) Ghost in the shell
- świat robotów 1 i 2
- Świat dysku
- Lord of the rings
- Dragonlance
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz